Lubinianie przystąpili do meczu z Widzewem w identycznym ustawieniu jak tydzień temu w Kielcach, gdzie podopieczni Rafała Ulatowskiego pokonali Koronę 4:1. Niestety gracze Zagłębia grali w taki sposób niespełna dziesięć minut, bowiem już w 9 minucie z boiska wyrzucony został lewy obrońca miedizowych - Tiago Gomes.
Portugalczyk nie upilnował byłego gracza Zagłębia - Łukasza Mierzejewskiego, który dochodził właśnie do sytuacji "sam na sam" z Aleksandrem Ptakiem. Nasz obrońca faulem, tuż przed polem karnym, powstrzymał napastnika Widzewa. Arbiter nie miał wielkiego wyboru i ukarał Gomesa czerwonym kartonikiem.
Grający z przewagą jednego zawodnika Widzewiacy przejęli inicjatywę, jednak przez blisko pół godziny nie potrafili zagrozić bramce Aleksandra Ptaka. Sztuka ta udała im się dopiero w 40 minucie meczu. Wówczas to Łukasz Masłowski strzałem z 15 metrów nie dał Aleksandrowi Ptakowi szans na skuteczną interwencję. Niewiele brakowało by łodzianie na przerwę schodzili z dwubramkową przewagą. Na szczęście Kuklis, mimo dogodnej sytuacji w 45 minucie, nie zdołał pokonać świetnie interweniującego bramkarza Zagłębia.
Po przerwie inicjatywę przejęli grający w osłabieniu lubinianie i już pięć minut po wznowieniu gry doprowadzili do wyrównania za sprawą gola zdobytego przez Rui Miguela. W 57 minucie doszło do sytuacji, po której napastnik Zagłębia – Michał Chałbiński - w ciągu 60 sekund ujrzał dwie żółte kartki, poniekąd za to samo przewinienie. Akcja toczyła się na połowie gospodarzy. Chałbiński na środku boiska starł się z Oshadogan'em. Za dyskusję z arbitrem piłkarz Zagłębia został ukarany żółtym kartonikiem, a że Chałbiński nie przestawał dochodzić swoich racji u sędziego, ten ukarał go ponownie żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką. Tym samym był to już drugi w tym spotkaniu lubiński gracz usunięty z boiska. Lubinianie w "dziewiątkę" grali przez blisko 13 minut, bowiem w 70 minucie z boiska został usunięty zawodnik gospodarzy – Piotr Kuklis.
W końcówce spotkania obie drużyny stworzyły sobie sytuacje, po których mogły rozstrzygnąć losy meczu na swoją korzyść, jednak żadnej z nich ta sztuka się nie udała i pojedynek zakończył się podziałem punktów.